Umarł Król, niech żyje Król! - Drugi raz z rzędu tytuł King of Europe wywalczył polak. Wprawdzie Marcinowi Blauthowi, kierowcy Typhoona, nie udało się utrzymać korony drugi rok na swojej głowie, ale zdetronizował go Grzegorz Staszewski i za kierownicą Corvetty, czyli "Złotego Kota", sięgnął po najważniejsze trofeum w sezonie. Tym samym tytuł Króla Europy pozostał w naszej "stajni".




Dodano: 27.06.08.r
POWRÓT
 
Modyfikacje oprogramowania w nowoczesnych turbodieslach i turbodoładowanych silnikach benzynowych. Najlepsza metoda poprawy osiągów na codzień.